Galeria ul. Piwna

Rozmowa Marii Jędrzejczyk z Leonardem Franciszkiem Berendtem, autorem wystawy „a w żyłach kolor” (1 – 21 luty 2019) w Galerii ZPAP przy ul. Piwnej w Gdańsku - czyli spotkanie z wrażliwością, wyobraźnią i witalnością.

5.02.2019 r.


 M.J. Wydajesz się być Wulkanem Energii i Pasji. Energię widać u Ciebie nie tylko w sposobie bycia, zachowania, ale przede wszystkim w twórczych dokonaniach; w rozmachu z jakim malujesz, rzeźbisz, budujesz instalacje.

L.B.Tworzenie sprawia mi radość. Sztuka jest dla mnie wszystkim. Kiedyś wyznawałem inne wartości. Ważne było zarabianie pieniędzy, szybkie samochody i szybkie dziewczyny a także rozwijanie własnej firmy.Tak się działo aż do momentu, kiedy nagle pojawiła się choroba, groźba utraty życia. Kiedy minęło największe zagrożenie, pojawiła się refleksja. Dokonałem przewartościowania. Zrozumiałem, co jest dla mnie najważniejsze i co tak naprawdę się liczy, i że sztuka może nadać sens mojemu życiu. Stale szukam, odkrywam i jestem ciekawy. Cieszy mnie kolor, materia, forma i możliwość wyrażania przy ich pomocy moich przeżyć.

M.J. Jesteś autorem wielu wystaw w kraju i za granicą, członkiem ZPAP w Toruniu, Rotarianinem, mecenasem sztuki, otrzymałeś tytuł Animatora Kultury 2018 w swoim rodzinnym mieście, Inowrocławiu. Cieszysz się powszechną sympatią i akceptacją dzięki pogodzie ducha i życzliwości dla świata, którą można zauważyć u Ciebie już przy pierwszym kontakcie. Jak radzi sobie człowiek obdarzony tak dużą wyobraźnią, wrażliwością i witalnością, w świecie, w którym sztuka, cieszy się słabym zainteresowaniem? (czego przykładem może być zazwyczaj słaba frekwencja na wystawach malarstwa)

L.B. Na zainteresowanie moimi wystawami nie mogę narzekać. Nie spodziewam się, że moje prace będą wszystkim się podobały w jednakowym stopniu. Dla mnie twórczość – to moje życie.

M.J. Bardzo dziękuję za przygotowanie i dostarczenie do naszej związkowej galerii interesujących prac, które oglądamy z prawdziwą przyjemnością.

 

Our website is protected by DMC Firewall!