Werdykt Kapituły Nagrody im. K. Ostrowskiego za rok 2014


Z Marią Jędrzejczyk o miłości do Neptuna, radości życia i tworzenia rozmawia Ida Łotocka-Huelle

27.04.2015r.

I.Ł. Tytuł Twojej wystawy to…

M.J. Romans z Neptunem!


I.Ł. To będzie prawdziwy, zmysłowy romans, czy tylko intelektualny, artystyczny? Na co widz powinien się przygotować?

M.J. Przedstawię w czasie wernisażu sensację historyczno – epistologiczną z I poł. XVIII w. opowiadającą właśnie historię romansu – to clou wernisażowego spotkania. Treść pewnego listu znalezionego na strych w niemieckim domu dotycząca m.in. Neptuna w czasie, kiedy gdański Neptun miał już z górą 100 lat.

 I.Ł. Rozumiem, że list jest prawdziwy, a fabuła, którą wokół niego budujesz?

M.J. Historia mocno osadzona w realiach epoki.

I.Ł. Planujesz happening, performance? Czy to będą obie te formy?

Czytaj więcej: Z Marią Jędrzejczyk o miłości do Neptuna, radości życia i tworzenia rozmawia Ida Łotocka-Huelle

Andrzej Andrew Laczyński "Reflections"

wernisaż 08.05.2015 godzina 18:00
wystawa czynna do 09.06.2015r


Galeria ZPAP w Gdańsku, ul. Piwna 67/68

Maria Jędrzejczyk „Romans z Neptunem” - sensacja z pierwszej połowy XVIII w. - malarstwo, grafika

wernisaż 27.04.2015, godz. 18.00
wystawa czynna do 27.05.2015


W programie wernisażu zaplanowany jest happening oraz performance na osnowie artystycznej relacji o gdańskich zabytkach. Autorka dokona prezentacji sensacyjnego dokumentu z I połowy XVIII, który stanie się przyczynkiem do powiązania m. in. posągu Neptuna z gdańskiej fontanny ze współczesnymi zjawiskami w kulturze. Wszystko odbywać się będzie w radosnej atmosferze o teatralnym i literackim kolorycie przy kieliszku Goldwassera.

Galeria ZPAP, ul. Mariacka 46/47, Gdańsk  czynna od poniedziałku do piątku w godz. 9.00-17.00

Grupa Apellesa - malarstwo


20 marca w Kołobrzeskim Ratuszu odbył się wernisaż wystawy Grupy Apellesa, w której wzięło udział dwoje członków Gdańskiego Okręgu ZPAP: Ida Łotocka-Huelle i Krzysztof Izdebski-Cruz.

Grupa Apellesa narodziła się podczas pleneru w Kołobrzegu. Na który z różnych części polski przyjechali: ida łotocka-huelle. Krzysztof izdebski-cruz. Marcin kołpanowicz i leszek maestro żegalski. Owocem dyskusji z gospodarzem pleneru. Dariuszem kaletą. Stało się stowarzyszenie twórcze grupa apellesa. Zawiązane po to by realizować wspólne projekty malarskie.

Znany jedynie z imienia - nie z prac - ojciec malarstwa europejskiego. Apelles. Wyznacza program artystyczny grupy: osadzenie w tradycji. Poszanowanie powszechnych zasad postrzegania (perspektywa. Światłocień). Dbałość o warsztat malarski i nawiązanie do ideowego paradygmatu kultury europejskiej.

Czytaj więcej: Grupa Apellesa - malarstwo

Z Ritą Stashulionak o ujętym w sztuce uniwersalnym i osobistym porządku wszechświata, materii prima oraz geniuszu wczesnego renesansu rozmawia Ida Łotocka-Huelle.

21.03.2015 r.

I.Ł. Moje pierwsze zaskoczenie przed Pani obrazami – to ich wielkość. Po obejrzeniu reprodukcji w Internecie spodziewałam się zobaczyć dzieła pokaźnego rozmiaru, tymczasem obrazy są niewielkie, a  monumentalność okazała się być ukryta w ich strukturze. Czy wynika to z podejścia do malarstwa na kierunku Pani studiów?


R.S. Temu złudzeniu ulegają wszyscy. Wrażenie polega na języku malarskim, na specyficznym operowaniu przeze mnie skalą. Studiowałam malarstwo monumentalne na Akademii Sztuk Pięknych w Mińsku, bo pochodzę z Białorusi. Zapamiętałam, czego uczył nas profesor powołując się na „Pieśni niewinności” Williama Blake’a, a to mój  ulubiony fragment:

"Zobaczyć świat w ziarenku piasku.

Niebiosa w jednym kwiecie z lasu,

W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,

W godzinie - nieskończoność czasu."

I.Ł. Tak oto preromantyk i mistyk stworzył, poprzez Pani twórczość, kontekst dla renesansu. Chodzi tu zapewne nie tyle o boski wymiar człowieczeństwa, co ludzki wymiar wszechświata stworzonego na miarę człowieka, czyli makro –  i mikro – kosmos. To istota sztuki monumentalnej, ale też pewnych idei humanistycznych i filozoficznych, żywych również              w średniowieczu jako powszechny symbolizm: świat ziemski jest odbiciem świata niebiańskiego. Czy to właśnie renesansowy człowiek będący miarą wszechrzeczy, ten, który zawiera w sobie całość, uniwersalny porządek, Mikrokosmos, jest dla Pani inspiracją?

Czytaj więcej: Z Ritą Stashulionak o ujętym w sztuce uniwersalnym i osobistym porządku wszechświata, materii...

Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy

14 listopada 2014 roku w trakcie Zwyczajnego Walnego Zebrania Sprawozdawczo-Wyborczego Członków Gdańskiego Okręgu ZPAP zostałem wybrany prezesem. To dla mnie wielki zaszczyt i jednocześnie zobowiązanie do odpowiedzialnego kierowania – wraz z Zarządem – sprawami Okręgu tak aby nasze stowarzyszenie działające ponad sto lat było postrzegane w przestrzeni kulturalnej Trójmiasta, Pomorza, kraju
z należytą powagą, szacunkiem i podziwem.

Mamy ku temu odpowiednie możliwości: znakomitych artystów, dobre tradycje, świetne dokonania poprzedników, w tym pionierskie realizacje zapoczątkowane przez prezesa Krzysztofa Izdebskiego; krajową Nagrodę im. Kazimierza Ostrowskiego oraz wystawy z cyklu „Ocalić od zapomnienia” i kontynuację
projektów prowadzoną przez prezesa Janusza Janowskiego.

Przed nami nowe wyzwania. Organizacja wystaw dla naszych członków nie tylko w galeriach związkowych,
a także prezentacja dorobku całego naszego stowarzyszenia w prestiżowych miejscach Gdańska, Sopotu
i Gdyni. Stawiamy sobie również za cel stworzenie atmosfery koleżeństwa. Drogie Koleżanki
i Koledzy, chcemy żebyście utożsamiali się z pracą kolegów z Zarządu ale przyjmiemy również krytykę, jeśli Waszym zdaniem na taką zasłużymy. Liczymy na wnoszenie pomysłów
i nowych projektów, współpracę na rzecz budowania prestiżu naszego środowiska.

Bardzo ważnym dla nas zadaniem będzie łączenie i integracja młodych twórców z kolegami średniego
i starszego pokolenia. Pragnę z Zarządem rozwijać współpracę – wierzę, że owocną i efektywną – z nowo wybranymi prezydentami Gdańska, Sopotu i Gdyni. Naszym celem jest pozyskanie nowych sponsorów i takie zarządzanie dzierżawionymi od miasta lokalami, aby nie osłabiało to naszej kondycji materialnej oraz pozwalało z optymizmem patrzeć na kolejne dni i lata przed nami. Myślimy i będziemy do tego dążyć aby nawiązywać kontakty międzynarodowe, które przyczynią się do prezentacji dorobku twórców naszego stowarzyszenia
w świecie i równorzędnie pokazywać artystów zaprzyjaźnionych z nami ośrodków w Europie i poza nią.

Zarząd Okręgu w Gdańsku z góry dziękuje za wspieranie nas kredytem zaufania, dobre słowa, pomysły
i włączanie się do wspólnego budowania mocnej, stabilnej pozycji naszego stowarzyszenia. Bądźmy różnorodną, WIELKĄ TWÓRCZĄ ARTYSTYCZNĄ RODZINĄ.

Prezes Gdańskiego Okręgu ZPAP Ryszard Kowalewski

Rita Stashulionak - malarstwo

wernisaż 23.03.2015, godz. 18.00
wystawa czynna do 22.04.2015


Wystawa „Osobiste Planetarium” powstała z zachwytu dziełami twórców wczesnego Renesansu, którzy balansując między symbolizmem i realizmem, tworzą własne spójne plastyczne koncepcje świata. Tak pojawiła się idea oddzielnych planet poświęconych twórczości dawnych mistrzów.

Rita Stashulionak należy do wąskiego grona artystów współczesnych stosujących czasochłonną technikę tempery na desce, używaną powszechnie do momentu wynalezienia farby olejnej w XV wieku. Rita pracuje w tej technice  od ponad dziesięciu lat, to jest od czasu, gdy zakochała się w tym starożytnym medium podczas studiów.

W swojej pracy łączy sprawdzone warsztatowe techniki i solidne artystyczne rzemiosło z nieustannym eksperymentowaniem. Artystka lubi aspekt rzemieślniczy swojego fachu. Jest on wręcz nieodzowny
w malarstwie temperą jajową: przygotowanie i nakładanie gesso na deskę, mieszanie pigmentów i emulsji jajowej, stosowanie cieńszych laserunkowych warstw farby - to wszystko wymaga czasu, doświadczenia
i cierpliwości, a jednocześnie ma w sobie wspaniałą energię i skłania ku medytacji, pogrążając autora w stanie mistycznego dialogu z malarzami z przeszłości.

Arkadiusz Baniecki - malarstwo

wernisaż 16.02.2015, godz. 18.00
wystawa czynna do 18.03.2015

A.Baniecki, 2013, Co wiemy o sobie III
A.Baniecki, 2013, Co wiemy o sobie III

A.Baniecki, 2013, Co wiemy o sobie III
Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku oraz Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Warszawie. Ukończył także studia podyplomowe na Uniwersytecie Gdańskim  - etyka i ekologia. Tworzy od wielu lat na Wybrzeżu. Swoje dzieła prezentował na licznych wystawach m.in. w Braniewie, Gdańsku, Gdyni, Krynicy Morskiej, Łodzi, Mielcu, Ostrowcu Świętokrzyskim, Płoskini, Sieradzu, Sopocie, Radomiu, Tczewie, Wałbrzychu, a także w Szwecji i Niemczech. Brał udział w międzynarodowych konkursach między innymi w Atenach i Wenecji. Brał udział w jubileuszowej wystawie z okazji 100-lecia ZPAP w Gdańskim Parku Naukowo-Technologicznym w 2011 roku, ponadto uczestniczył w  Biennale Malarstwa i Tkaniny Unikatowej w Gdyni, Ωuadro-Art w Łodzi i Ogólnopolskiej Wystawie Marynistycznej na „Darze Pomorza” w Gdyni. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Plastyków. Zajmuje się także działalnością pedagogiczną
w Gdańsku.

 

Z Arkadiuszem Banieckim o procesie twórczym i warstwowej strukturze obrazu rozmawia Ida Łotocka-Huelle

13.02.2015

I.Ł. Pański rodowód artystyczny jest bogaty i zróżnicowany. Oprócz czysto artystycznego ma Pan również przygotowanie pedagogiczne i humanistyczne. Jaki ma to wpływ na Pańską obecną aktywność zawodową?

fot. Jerzy Gajewicz
fot. Jerzy Gajewicz

fot. Jerzy Gajewicz
A.B. Akademię Sztuk Pięknych (wówczas PWSSP) kończyłem
w Gdańsku, Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Warszawie, a Studia Podyplomowe – Etykę na Uniwersytecie Gdańskim, ale mój zawód to malarstwo i ono najbardziej leży mi na sercu. Dodatkowo jeszcze uczę w szkole: w liceum historii sztuki,
a w gimnazjum plastyki. Daje mi to dużo satysfakcji, choć czasem trzeba traktować szkolne relacje dość ostro, bo nasza młodzież, jak wiadomo, twierdzi, że nic im nie jest potrzebne. Żeby zapewnić młodym ludziom niezbędny poziom wiedzy i kultury, szerokie przygotowanie jest bardzo przydatne.

I.Ł. Ja również uczę w szkole i znam te problemy, więc przyjemniej będzie wrócić do tego, co zależy tylko od nas, artystów – czyli własnej twórczości. Czy próbował Pan nadać tytuł obecnej wystawie?

A.B. Wielokrotnie nazywałem swoje wystawy jakimś tytułem i zastanawiałem się nad nazwaniem tej w Galerii ZPAP, ale nie zdecydowałem się aby to zrobić. W tym wypadku uważam, że – malarstwo – wystarczy.

I.Ł. Rzeczywiście, obrazy są dosyć zróżnicowane. Mamy tu abstrakcje, figuracje oraz połączenie jednego
z drugim na zasadzie kolażu. W niektórych jest synteza światła i koloru, co daje efekt płaskości, w innych mamy sugestię przestrzeni. Jaki okres obejmują te prace?

Czytaj więcej: Z Arkadiuszem Banieckim o procesie twórczym i warstwowej strukturze obrazu rozmawia Ida...

Our website is protected by DMC Firewall!