Galeria ul. Piwna

Rozmowa Marii Jędrzejczyk z ANDRZEJEM SOCHĄ, artystą plastykiem, autorem wystawy malarstwa pt. „Okazja” w Galerii ZPAP przy ul. Piwnej 67/68 (3 – 22 lipca 2018)

 10.07.2018 r.



Galeria ZPAP przy ulicy Piwnej w Gdańsku prezentuje obecnie ogromne obrazy Andrzeja Sochy, namalowane ze swobodą, bez zahamowań i z rozmachem, które rozsadzają niezbyt duże rozmiary wnętrz galerii.

M.J. Oglądanie Twoich obrazów sprawia frajdę miłośnikom malarstwa. Wynika to z rozmów z polskimi i zagranicznymi gośćmi Galerii, którzy dają również wyraz swoim zachwytom w naszej kronice. Realizacja Twojej wystawy to ogromny wysiłek, związany chociażby z transportem i montażem nie mówiąc o procesie tworzenia, malowania tak dużych formatów. Obok jednak obrazów, przekraczających swoje własne ramy i rozmiary galeryjnych sal, zobaczyć można inne prace, o skromniejszych formatach; tak jakby należały do innego nurtu Twoich malarskich dokonań. W pracach tych pobrzmiewa delikatność, subtelność, nieśmiałość. Wygląda na to, że ujawniasz w swoich pracach dwie różne natury. Czy jesteś człowiekiem nieśmiałym?

A.S. Nieśmiałość... To jest coś, co odczuwam, kiedy uświadamiam sobie jak niezmierzone są możliwości jakie daje sztuka. Wówczas odczuwam pokorę, onieśmielenie. Mam pełną świadomość, że jestem małą cząstką wszechświata. Mimo to czuję w sobie wielką siłę, jeszcze nie w pełni ujawnioną, która pozwala mi popatrzeć na ten wszechświat z góry.

M.J. Jestem zaskoczona. To nie brzmi skromnie!

A.S. Trudno. Ale ja to tak naprawdę czuję. Ja to wiem.

M.J. Skąd się biorą Twoje inspiracje? Co powoduje, że hojnie i zdecydowanie wyciskasz na płótno farbę.

A.S. Nazwałbym to „odgórnym imperatywem”. „Maluję” nie tylko wtedy, gdy pracuję przy sztalugach. Obrazy powstają z moich codziennych zachwytów, z mojego optymizmu, życzliwości do świata, do ludzi. Temat nie ma dla mnie znaczenia.

M.J. Z Twoim życiorysem artystycznym można zapoznać się się na stronie ZPAP, na „You Tube” i na Twojej osobistej stronie internetowej. Chciałabym jednak zapytać Cię, o jeden z Twoich ostatnich sukcesów, o którym jeszcze nie wszyscy wiedzą. Opowiedz o paryskim konkursie im. Ignacego Paderewskiego, w Galerii Roi Dore w Paryżu - „W służbie sztuce i ojczyźnie”, którego finalistą niedawno zostałeś.

A.S. Zdecydowałem się wziąć udział w tym konkursie z powodu zachwytów jego muzyką - sam kiedyś grywałem na pianinie i do muzyki bardzo tęsknię. Oczywiście również dlatego, że Ignacy Jan Paderewski budzi mój podziw jako człowiek. Cieszę się na udział w wystawie, na której pojawi się praca, którą mu poświęciłem. Mój obraz „Polska – Wielka Muza Paderewskiego” przedstawia powiązanie domu – Polski Niepodległej z postacią Ignacego Paderewskiego. Stanowi mocną, nierozerwalną jedność. Mocno rozedrgana kreska, plamy kolorystyczne, to niespokojna historia naszych czasów. Biało-czerwone kolory świecą polskimi barwami narodowymi. Owoce, winogrona, jeszcze niedojrzałe, to symbol Polski, która podnosi się, dojrzewa do swojej państwowości. Oczywiście, występuje element charakterystyczny dla fortepianu i wspaniałej twórczości Paderewskiego. Złoty wieniec laurowy został, w moim obrazie, przeniesiony ze skroni Paderewskiego na gmach niepodległej Polski. Plakat z tego obrazu można również oglądać w czasie tej wystawy.

M.J. Dziękuję za rozmowę. Gratuluję kolejnego sukcesu. Życzę Ci stałego ujawniania Twojej ogromnej siły, o której mówiłeś.

DMC Firewall is a Joomla Security extension!